Wyrok TSUE C-744/24: odsetki od kredytowanych kosztów kredytu

W wyroku z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24) Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że dyrektywa 2008/48/WE sprzeciwia się postanowieniom umów z konsumentami, które każą oprocentować oprócz całkowitej kwoty kredytu także sumy przeznaczone na pokrycie jego kosztów. Chodzi o sytuację, w której bank dolicza do kapitału prowizję albo składkę ubezpieczeniową i nalicza odsetki od całości. Poniżej omawiamy, co dokładnie stwierdził Trybunał, dlaczego ubezpieczenie nazwane "dobrowolnym" potraktował jako koszt kredytu i czego to rozstrzygnięcie nie obejmuje.

Jakiej umowy dotyczyło pytanie z Włodawy

Pytania skierował Sąd Rejonowy we Włodawie. Umowę zawarto 26 maja 2022 r. na 96 miesięcy, na kwotę 150 000 zł. Konsument faktycznie otrzymał 133 214,92 zł, a 16 785,08 zł przeznaczono na składkę za ubezpieczenie określone w umowie jako dobrowolne. Wykupienie tej ochrony obniżało oprocentowanie. Stopa wynosiła 8,49% w skali roku, RRSO 12,57%, a oprocentowanie zastosowano do sumy wypłaconej powiększonej o składkę.

W sierpniu 2023 r. konsument złożył oświadczenie o skorzystaniu z SKD, a w październiku 2023 r. wniósł pozew. Wskazywał m.in. na nieprecyzyjne określenie podstawy naliczania odsetek, błędną RRSO i możliwość jednostronnej zmiany opłat.

O co sąd zapytał Trybunał

  1. Czy dyrektywa sprzeciwia się postanowieniom, które przewidują oprocentowanie, oprócz kwoty wypłaconej konsumentowi, także pozaodsetkowych kosztów kredytu.
  2. Czy sprzeciwia się umowie, która podaje stopę oprocentowania i łączną kwotę odsetek, ale wyraźnie nie informuje, że podstawą ich obliczenia jest suma wyższa niż wypłacona.

Co orzekł Trybunał

Na pierwsze pytanie TSUE odpowiedział, że dyrektywa taką praktykę wyklucza. Zgodnie z sentencją art. 3 lit. g) i j) dyrektywy w związku z jej art. 10 ust. 2 stoi na przeszkodzie warunkom umownym przewidującym stosowanie stopy oprocentowania, oprócz całkowitej kwoty kredytu, również do kwot przeznaczonych na pokrycie związanych z nim kosztów.

Uzasadnienie opiera się na definicjach. Kwota do zapłaty przez konsumenta jest z definicji sumą całkowitej kwoty kredytu i wszystkich jego kosztów. Oba pojęcia są więc odrębne, a pierwsze nie może zawierać niczego z drugiego. Stopa oprocentowania z definicji dotyczy wypłaconej kwoty. Ani ona, ani całkowita kwota kredytu nie obejmują sum służących pokryciu kosztów, np. opłat administracyjnych, prowizji czy ubezpieczenia (pkt 57-58). Trybunał dodał, że dopuszczenie kilku stóp dla odmiennych części zadłużenia zagroziłoby przejrzystości rynku i porównywalności ofert na podstawie RRSO (pkt 62-64).

Pojęcie "pozaodsetkowe koszty kredytu" pochodzi z polskiej ustawy (art. 5 pkt 6a), a nie z dyrektywy. TSUE potraktował je jako podkategorię całkowitego kosztu kredytu (pkt 38-39).

Dlaczego ubezpieczenie "dobrowolne" okazało się kosztem kredytu

Trybunał zauważył, że polisa nie była wymagana do uzyskania finansowania jako takiego. Jej zakup wiązał się jednak z niższym oprocentowaniem, a więc był potrzebny do uzyskania pieniędzy na warunkach z oferty. Dlatego składka mieści się w całkowitym koszcie kredytu w rozumieniu dyrektywy (pkt 41). Podobne kryterium zawiera art. 5 pkt 6 lit. b polskiej ustawy: koszty usług dodatkowych wlicza się, gdy ich poniesienie jest niezbędne do otrzymania kredytu albo do uzyskania go na oferowanych warunkach.

Bez znaczenia jest też droga przepływu środków. To, czy składka trafiła najpierw na rachunek kredytobiorcy, czy bank przekazał ją bezpośrednio ubezpieczycielowi, Trybunał uznał za okoliczność przypadkową, która nie zmienia kwalifikacji (pkt 42-43). O samym zwrocie składki piszemy w tekście o tym, czy ubezpieczenie można odzyskać w ramach SKD.

Czego ten wyrok nie rozstrzyga

  • Nie odpowiada na drugie pytanie. Trybunał uznał, że skoro koszty ubezpieczenia nie mogą wchodzić do wypłaconej kwoty, odpowiedź na nie jest zbędna (pkt 66).
  • Nie przesądza o sankcji kredytu darmowego. Wyrok dotyczy wykładni dyrektywy, a nie art. 45 ustawy. Jak wyjaśnia komunikat prasowy TSUE, Trybunał nie rozpoznaje sporu toczącego się w Polsce. Rozstrzyga go sąd odsyłający zgodnie z wyrokiem, który w ten sam sposób wiąże inne sądy krajowe mające do czynienia z podobnym problemem.
  • Nie zakazuje pobierania kosztów. Trybunał zaznaczył, że kredytodawca może finansować koszty i uwzględnić utratę wartości pieniądza w proporcjonalnie wyższej stopie oprocentowania (pkt 59-60). Niedopuszczalne jest stosowanie umownej stopy do sum, które konsumentowi nie zostały wypłacone.
  • Nie ocenia, czy RRSO w umowie z Włodawy była prawidłowa. Ta kwestia należy do sądu krajowego.

Na tle wcześniejszych prognoz, opisanych w tekście kiedy zapadnie wyrok TSUE w sprawie SKD, zakres rozstrzygnięcia okazał się więc węższy: dotyczy podstawy naliczania odsetek, a nie warunków stosowania sankcji.

Jak sprawdzić, czy Twoja umowa ma podobną konstrukcję

  1. Znajdź w umowie całkowitą kwotę kredytu. Porównaj ją z sumą, od której naliczane są odsetki (w umowach bywa opisana np. jako kwota udzielonego kredytu). Jeżeli różnią się o prowizję, opłatę lub składkę, koszty zostały sfinansowane przez bank.
  2. Sprawdź, od której sumy liczone są odsetki. Zwykle widać to w harmonogramie, w saldzie początkowym albo w postanowieniu o oprocentowaniu.
  3. Ustal, czy ubezpieczenie było warunkiem przyznania pieniędzy albo niższej stopy.
  4. Zwróć uwagę na datę. Zgodnie z art. 45 ust. 5 uprawnienie do sankcji wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Przykład rachunkowy na danych ze sprawy: podstawa oprocentowania wynosiła 150 000 zł, a wypłacono 133 214,92 zł. Różnica 16 785,08 zł to ok. 11,2% tej podstawy (16 785,08 : 150 000 = 0,1119), a więc taka część oprocentowanej sumy nie trafiła do dyspozycji konsumenta. Pozostałe elementy dokumentacji omawiamy w tekście o tym, jak sprawdzić, czy umowa kwalifikuje się do SKD.

Jeżeli chcesz, żeby adwokat sprawdził, od jakiej kwoty bank liczy odsetki w Twojej umowie, skontaktuj się z kancelarią.